W poniedziałek, w programie Teraz My została poruszona ważna (dla poniektórych) kwestia obrazy uczuć religijnych.
Zacząłem się zastanawiać czym tak na prawdę są uczucia religijne i jak są egzekwowane.
Co to się kurwa stało na tym świecie, o swoje uczucia religijne najczęściej się dopominają Ci katolicy którzy napierdalają w ludzi czym się da i jak się da, na ulicy są Ci w stanie wpierdolić nóż w plecy ale raz na jakiś czasu pomodlą się co daje im możliwość nazywania się wierzącym. Jeszcze lepszy przypadek jest wtedy, kiedy taki osobnik nie modli się, nie przyjmuje sakramentów itd. przykleił sobie plakietkę z terminem stworzonym dla takich jak on - wierzący ale nie praktykujący. Dla mnie coś jest albo czarne albo białe - wolę powiedzieć, że jestem ateistą niż bawić się i rozdrabniać.
Stają w obronie swojej wiary jak za czasów krucjat, są skłonni do zabicia osoby która obraża ich uczucia religijne, zabić w imię krzyża. O swoje uczucia religijne nie domagają się Żydzi (wszelkie odmiany antysemityzmu), Świadkowie Jehowy chociaż są wyzywani, obrażani, nękani, dyskryminowani, przez tych samych ludzi którzy walczą o swoje uczucia religijne.
Nie wyobrażam sobie sytuacji w więźniu:
-Za co siedzisz?
-Za obrazę uczuć religijnych…
-Osz Ty kurwa!!
Pora zadać sobie bardzo ważne pytanie:
czy My się cofany do, kurwa, średniowiecza?
Chociaż już nie palą ludzi na stosach i nie nadziewają na pale ale krucjaty tylko w innej formie wciąż istnieją. To jest głęboko w genach, ktoś kto walczy od uczucia religijne wie, że jeśli wygra tą walkę w oczach takich jak on będzie okryty chwałą i sławą. Z takiej walki płynie taka dziwna mentalność - kościół jest święty. No a tak naprawdę kościół tworzą kapłani i wierzący którzy są tylko ludźmi. Jak ktoś jest pedałem, pedofilem czy czymś tak i przywdzieje sutannę to nie przejdzie jak za dotknięciem różdżki zmiany.
Czy swoją odmianę uczuć mają także taksówkarze (uczucia taksówkarskie)? hydraulicy (uczucia hydraulickie… cze?)? narkomani (uczucia narkomańskie)? czy 10 tysięcy chińczyków przebywających w Polsce o imieniu Wong (ha! tego, kurwa, wam nie odmienię - sami się męczcie)?
Uczucia religijne - obrażanie kościoła nie jest obrażaniem religii, kościół to tylko instytucja odpierdolona przepychem. Obrażając kościół, kapłanów czy wierzących nie obrażamy religii, więc wbijcie sobie to do głowy.
“Uczucia religijne można obrazić tylko u idioty” - osoba która ma trochę oleju w głowie, po prostu zleje na to sikiem prostym, machnie ręką, uzna, że ten ktoś jest pojebany i dalej będzie robiła swoje.
-
-
-
Krótkie i bezwartościowe przeprosiny kieruję w stronę wszystkich którzy posiadają i szczerze wierzą w istnienie uczuć religijnych a także w/w taksówkarzy, hudraulików i narkomanów i Bóg jeden wie kogo jeszcze, a kto poczułby się urażony.
Jednocześnie kieruję prośbę do pana Wong - szyj kurwa staranniej te adidasy!!