Wkurwiają mnie autobusy które sie zawsze, ale to ZAWSZE spóźniają, a jak ja sie akurat spóźnię to chuj przyjedzie na czas! no kutas pierdolony!
I zaczęły się podróże żółto- czarną śmiercią na kółkach z brudnymi dzieci, bezdomnymi i ćpunami, generalnie podróże tym czymś uważam za w miarę przyjemną dopóki coś takiego nie zagnieździ się na siedzeniu obok. Ale najpierw trzeba mieć miejsce. Głównym sekretem każdego łowcy siedzeń jest zajęcie strategicznego miejsca z boku jeszcze nie otwartych drzwi, dopiero co podjeżdżającego autobusu, daje to najlepszą z możliwych pozycji- nie jest się na linii fali ludzi usiłujących w porę wydostać się z autobusu przy czym zostawiających niezliczone ilości pustych miejsc. Sytuacja nie dotyczy przesiadek na AWFie- dlaczego tam jest zawsze tyle osób od zajebania?!? I jeszcze ci cholerni ludzie którzy nie potrafią czytać tego jebanego rozkładu jazdy i pytają się wszystkich
-Gdzie ten autobus jedzie?
Rano można odizolować się od otoczenia, słuchawkami z głośną muzyką która zagłuszy warkot starego przegubowca, zamknąć oczy i przespać jeszcze te 20-30 minut drogi i na zajęcia dojechać już pełni wypoczętym- to takie “jeszcze 5 minut” przestawianego zegarka podczas pobudki. Najlepsze miejsca do sjesty autobusowej są na pewno te z tyłu, przy szybie. Zawsze usadawiam się w częściowo w szczelinie pomiędzy siedzeniem, a szybą, opierając głowę o szybę. Idealnie.
Do najgorszych miejsc w busie można zaliczyć te krótkie, praktycznie na 1,5 osoby lub na 2 ale bez odnóży, ustawione na przeciw siebie pod oknem, problem nie jest o tyle wielki kiedy jedzie się z znajomą osobą, można się podzielić dość małą przestrzenią ustawiając kolana “na przemian” z towarzyszem. Czemu nie- byle wygodniej. A co zrobić kiedy na przeciwko siedzi ktoś obcy. Trzeba się gnieść, przesuwać te nogi i telepatycznie przekazać pasażerowi na przeciwko sposób podzielenia się przestrzenią. To samo dotyczy tych nowych Solaris’ów a konkretnie miejsc z tyłu, siedzenia są tak blisko siebie, żeby ułożyć wygodnie nogi trzeba pierdolnąć kończyny na skos.
O staruszkach które w krótkiej chwili odzyskują mobilność i biegną za autobusem z tymi swoimi menelskimi wózeczkami pisano już eseje więc ten temat pominę, ale od motywu autobusowych staruszek całkiem nie odejdę. Wkurwiają mnie te stare mohery pardon, które wchodząc do pustego busa nigdy nie siadają, a kiedy bus jest zajebany ludźmi chcą wielce siedzieć i każdego kto młodziej wygląda zganiają z siedzenia rzucając za nim standardowe
-Ta dzisiejsze młodzież nie ma za grosz kultury!!
w dodatku są w stanie zabić kogoś za miejsce, ale w sumie gówno mnie to obchodzi co sobie myśli ta staruszka i reszta autobusu, bo co może powiedzieć o mnie kobieta która widzi mnie pierwszy raz w życiu i prawdopodobnie ostatni. Kurwa, dlaczego ja.
Wkurwiają mnie te tobołki zostawiane na siedzeniach, trzeba było cholera skasować wcześniej ten bilet albo kupić sobie miesięczny, nie skasowałeś- Twoja strata, jeszcze bardziej wkurwiające są Ci którzy w obawie przed straceniem miejsca albo z czystego lenistwa nie ruszają dupy z siedzenia prosząc się o skasowanie biletu, “co ja jestem kurwa- kasownik?”.
Wkurwiają mnie małe dzieci, płaczące małe dzieci i niedojebani rodzice którzy nie potrafią sobie poradzić z gówniarzem i pakują się z tymi jebanymi wózkami, które zajmują miejsce w którym teoretycznie mogłoby stać 5 osób. Jak sobie nie potrafisz poradzić z dzieckiem to na chuj se go zrobiłeś. Debile bez wyobraźni. Co za frajer wymyślił, że dziecka nie można wychowywać bez kar cielesnych, 2 wychowawcze w dupę załatwiłyby
“-łeeee łeeee łeeee ja niechceeeeee łeeeeeeee łęeeeeeee łeeee, ja nieeeechceeee, nieeeechceeee”.
I tak przez 10 minut. Mały szczur.
Nie rozumie dlaczego ludzie się nie myją, prysznic może zająć 2 minuty a jednak dla niektórych jest to chyba za długo, ledwo przetrze rano oczy i idę do kibla żeby się umyć po nocy, potem ubieram czyste ubrania. Korzystam z dezodorantów i innego zapachowego badziewia tylko żeby uniknąć zapachu który może wystąpić po całym dniu.
40 stopni. Środek lata. Jakiś pajac zamknął okna. U każdego normalnego człowieka w takim momencie następuje wydzielanie z gruczołów potu zadaniem którego jest schłodzenie ciała i regulacja temperatury, ale cholera ludzie czemu tak śmierdzicie, na dziale kosmetyków w każdym supermarkecie od zajebania jest “fa w kulce”, różnistych antyperspirantów. No dobra, każdemu może się zdarzyć ale cholera nie majdaj człowieku mi pachą przed nosem bo się zrzygam.
Nie rozumie dlaczego ludzie się nie myją…
popieram w 100% ktoś wreszcie dobrze napisał o tych pierdolonych gówniarzach i smrodach z busa
Przez: misz w wrzesień 13, 2007
o 09:31
Najgorzej jest jak pada deszcz to ludziom włosy śmierdzą w autobusach. ;] W ogóle cali śmierdzą. A bachory do 7 roku życia powinny być przetrzymywane w domu! Masz bachora- licz się z kosztami na np taksówkę, samochód czy coś, a nie autobusy!!! :/
Nie rozumiem też skąd w Polsce ten głupi zwyczaj ustępowania miejsc!!!! W żadnym kraju zachodnim w jakim byłam tego nie spotkałam! Płacisz za bilet- masz prawo siedzieć! Najgorsze są te 60- letnie dewoty z pomalowanymi brwiami i lecące biegiem (na szpileczkach!) żeby miejsce zająć tudzież jakiegoś młodziana przepędzić!!!!!!!!
Przez: Basia w październik 3, 2007
o 12:54
Dokładnie! Także tego nie rozumiem, mało tego- większość tych starych kobiet(ostatnio znienawidziłem określenie “moher”) nie kupuje nadmienionego biletu, najlepsze jest kiedy wsiada kanar a one nerwowo przeszukują torebki uciekając na tył autobusu.
Przez: mojstary w październik 3, 2007
o 17:08
apropo moherów które wypierdalają cie z siedzenia chasłem” ….za grosz kultury…” , ja raz zrobielm tak ze wstalem , wziałem babcie pod ramie i powiedzialem ” babcia se pierdolnie”
Przez: d@ro w listopad 3, 2007
o 22:06
Tak, ja też czytam basha…
Przez: mojstary w listopad 4, 2007
o 08:06
[...] KLIK [...]
Przez: W autobusie… « Moje spojrzenie na świat ;) w listopad 15, 2007
o 19:38
Mnie tam babcie nie wpieniają. Ja po prostu: “Cicho! Wiedźmo!” i koniec dyskusji. I nie zapomnę gówniarza, który w autobusie napierdalał na… flecie! Kurwa! Cała trasa z jakimś niedojebanym grajkiem! I zapomniałeś o żulach- usiądzie taki koło ciebie, otworzy browara a że się gościu nie myje to ja pierdolę. A z resztą, może i sami tak mieliście…
Przez: Gumowy Dziadek w luty 15, 2008
o 06:03
dokładnie
Przez: Paul w maj 16, 2008
o 15:20
Kurwa jak mnie to wkurwia ze autobusy widzą ze ktos biegnie na przystanek i zamias poczekaj 7 s to zamyka chuj specjalnie drzwi pod nosem..albo kurwa nie raz było ze kogoś przyciął itd.
Przez: Paul w maj 16, 2008
o 15:22
brawoo , zgadzam sie w1000000000% najgorsze jest jak przyjdzie ci jakis dziad/menel i bedzie jebało na 3 km. ostatnio tylko ze w tramwaju , podczas wysiadania nadepnelam jakiejs babce na kiecke to sie nieco oburzyla , no ale do cholery mogla by ruszac sie nieco szybciej a nie schodzi po tych dwoch stopniach godzine..
Przez: lux w sierpień 5, 2008
o 23:44
Równie popierdolone jak cała resztą są gnoje które puszczą muzykę w słuchawkach na full. Potem stoisz koło takiego ciula i patrzysz z żalem jak to się pedał ogłusza.
Przez: Jorg w sierpień 26, 2009
o 08:44