W zasadzie taką osobę można nazwać jednym słowem, pedał albo gej. Nie ma sensu rozdrabniać się nad jego seksualnością, nawet jeśli ma dziewczynę, otoczenia w których się nie obraca jest uznany za homoseksualistę, lubi pedałować i tyle. Dziewczyny, ekhem pustaczki uważają, że jest słodki, fajny i kochany. Nie dziwię się, że potrafi znaleźć z nimi wspólne tematy skoro czyta te same różowe gazety, słucha tej samej cukierkowej muzyki, chodzi do tego samego solarium i używa tych samych kosmetyków. Zazwyczaj szczyt jego ambicji to bycie barmanem w pobliskiej dyskotece, przy czym studiując na jakimś kierunku który jest w stanie zdać nawet najgłupsza blondynka. Nie, to nie oznacza, że jest obyty i wykształcony.
Miałem w planie przestawić krótką charakterystykę takiej osoby, ale po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że nie będę przepisywał tego co napisał Stuq wczoraj… otóż pustak płci męskiej, jest w 80% tym samym co pustak płci żeńskiej. Z tymi różnicami, że:
-goli, depiluje, wyrywa sobie włosy z klatki piersiowej, okolic dupy i pleców,
-nie wie jak się nazywa jego matka, ale zna wszystkie osoby biorące udział w tańcu z gwiazdami w kolejności alfabetycznej,
-najchętniej przespałby się z Marcinem Hakielem(ten koleś który ma uśmiech przedłużany nożem),
-nosi srebrne łańcuszki z bazaru grubości palca i różniste koralik na szyi,
-włosy obowiązkowo pofarbowane na czarno, postawione na żel, ewentualnie posiada grzywkę zachodzącą na oczy,
-wśród ubrań w szafie musi znaleźć się różowa koszulka, dopuszczalna polówka,
-ubrania często są za ciasne, kupowane w sklepie z premedytacją parę rozmiarów mniejsze,
-w lato obowiązkowym obuwiem są japonki, a w pozostałe pory roku- puma ferrari f1,
-masa mięśniowa w zasadzie jest równa 0,
-tatuaż na łydce,
-ma psa rasy york,
-jest przesadnie zniewieściały,
to by było na tyle…
Dzień typowego pustaka wygląda następująco:
1. Wstać mniej-więcej 3 godziny przed wyjściem do szkoły, rozpocząć poranną toaletę: stawianie włosów na żel, prostowanie włosów(chodzenie w zimowej czapce), umycie się, pokrycie balsamami, kremami brązującymi, błyszczykami, perfumami, tanimi wodami po goleniu itd.
2. Oczywiście wszelki posiłek jest pomijany dla utrzymania linii.
3. Szkoła, ulokowanie się w swoim towarzystwie, przywitanie buzi-buzi z wszystkimi dziewczynami, rozmowa o najbliższej imprezie( nawet jeśli jest poniedziałek, a impreza jest w sobotę), najnowszym kawałku Dj Tiesto. Nic ambitnego. Zazwyczaj taka osoba stara się ukrywać przez cały dzień za plecami kolegów, koleżanek także! żeby tylko nie zostać zapytanym przez nauczyciela. Rzecz jasna nic nie potrafi, bo poprzedniego dnia było tyle ciekawych rzeczy do roboty, kto by znalazł czas na naukę. Pod koniec roku, rozpoczyna się gorączkowe poprawianie wszystkiego co się da i walka o dopa.
4. Szybki powrót do domu, zalogowanie się na fotkę, e-puls, sympatię itd poprzeglądanie profili osób i budowanie swojego e-wizerunku w serwisie. Komentarzyki i ocenki.
5. Po tym rytuale, pora wyjść wraz z “znajomymi” do fajnego miejsca jakim jest SCC, bo przecież tylko tam można spotkać osoby podobne do siebie. Posiedzieć przy coli w jakimś ruchliwym miejscu, obserwować lachony przewijające się obok. Miejsce te jest dla mnie cały czas zagadką, dlaczego tak intensywnie przyciąga osoby o nie do końca ustatkowanej seksualności.
6. Powrót do domu, kolejne przejrzenia e-serwisów dla różowych frajerów w poszukiwaniu lachonów które dzisiaj zauważono w scc. Słuchanie muzyczki, obowiązkowo w opisie na gg musi znaleźć się tytuł piosenki której obecnie słucha.
7. Kąpiel, nałożenie samoopalacza. W przerwie pomiędzy tym szybkie napisanie kilku smsków.
8. Przygotowanie włosów.
9. Sen
Generalnie to by było na tyle, a teraz moje przemyślenia i małe przesłanie do dziewczyn jarających się takimi ludźmi oraz do chłopaków zakochujących się w pustych laskach.
To nie są mężczyźni, to pizdy! O ile przywykłem już do tego “elo”, “hejka”, “buziaczki” czy to w opisach na gadu czy w rozmowach, to w dalszym czasie nie mogę przywyknąć do wszem i wobec obowiązującego idiotycznego sposobu bycia, toku myślenia i piramidy wartości którą ślepo się kierujecie. Nie winię za to co się dzieje Billa z Tokio Hotel bo to byłoby głupotą, bo jest tylko muzykiem, chociaż jego męskości też nie jestem pewien, ale jestem pewien, że kiedy zaczynał swoją karierę był oryginalny, chociaż nie mam pojęcia o czym śpiewał- no kurwa nie znam niemieckiego, oczywiście systematycznie krytykowałem jego muzykę i wygląd sceniczny dające dość niespotykany, ogólne wrażenie, ale patrząc na to co było wtedy zauważyłem, że Bill, tak jak reszta nowatorskich artystów, muzyków, aktorów została zjedzona i przerośnięta przez mało ambitnych fanów.
Za całą sytuację winię rodziców tych różowych ciuli, jestem pewien, że jeśli ubrałbym różową koszulkę, zrobiłbym sobie milion kolczyków rodzice by mnie wyśmiali i kazali tego pozbyć, nawet jeśli byłoby to moje decyzje, nie nauczyli swoich potomków czym jest dobry gust. Zainteresujcie się swoimi dziećmi, w tym przypadku młodymi ludźmi, jak wyglądają i kim są.
“Mam swój styl”- tłumaczcie sobie to tak idioci, gówno prawda! Kiedy widzę 100 osobę na ulicy w tej samej koszulce, z tym samym kolczykiem w brwi, w tych samych butach, w tej samej fryzury- gdzie tutaj oryginalność w stylu? W większej części jest to spowodowane chłonięciem mody która przyszła z USA, absorbowaniem plastikowego świata z MTV i internetu. Nie czując potrzeby wewnętrznego rozwoju, jedyne co się liczy to wygląd, karmiąc się płytkimi rozmowami i telewizją, która jak rak toczy ich mózgi. NIE! to nie rak, oni są w stanie śmierci klinicznej, ograniczając funkcje umysłowe do zera. Nie są wyjątkowi. Jeśli idziesz z modą, nigdy nie będziesz oryginalny, jeśli kreuje się modę i trendy możesz powiedzieć, że jesteś oryginalny.
Jeśli chcecie egzystować obok normalnych ludzi, nie starajcie się ich zarazić swoją kolorową modą, trzymajcie się od nich z daleka.
Dla ambitnych osób:
Pamiętajcie, że wygląd to nie wszystko, zazwyczaj takie osoby chuja wiedza o prawdziwym życiu, ich kontakt z rzeczywistością jest równy temu co pokazuje szklany ekran. Jeśli wybieracie sobie partnera z niepełnym wykształceniem podstawowym, ponadto wasz związek opiera się na zauroczeniu, jego inteligencja kończy się wraz z długością nażelowanych końcówek włosów, nie myślcie, że się zmieni, będzie w stanie podejmować świadome decyzje w odpowiedzialnym życiu i będzie mógł być ojcem dla waszych dzieci, nie zarobi także na życie dzięki setką znajomych w profilu na fotce. Prawda jest taka, że jedyne co możecie usłyszeć od nich to(kierowane do dziewczyn) “Jesteś jebaną księżniczką”. Inteligencja i prawdziwa wartość człowieka nie przemija tak jak wygląd, nie kończy się jak żel w tubce czy samoopalacz w butelce. Jeśli wiążecie z swoim partnerem lub partnerką wielkie plany, to myślcie przyszłościowo, a jeśli wiążecie się tylko dla seksu jesteście kurwami i prędzej czy później zapłacicie za to.
Napisane w Kto mnie wkurwia, Moja ideologia | Tagi: Pustaki, Fotka.pl, Społeczeństwo, Ludzie, Uroda, Idioci, Frajerzy, Metroseksualizm, Metroseksualiści