Posted by: mojstary | wrzesień 30, 2007

Ostatnie chwile…

Czas uciekał, bit rytmicznie odbijał się od ścian, za oknem lampa migotała miarowo, nad blokiem rozlały się czarne chmury, z klatki dochodził dźwięk zatrzaskiwanych drzwi.
A ja? ja siedziałem bezczynnie na fotelu i zastanawiałem się jak zatrzymać czas, albo przynajmniej jak zagospodarować to co mi pozostało z dnia dzisiejeszego, zanim się zacznie…
Przez głowę przebiegały mi różne myśli, zastanawiałem się co robią w tej chwili znajome mi osoby.
Nim przeminie ta i następna chwila. Prawda jest taka, że chwili nie da się zatrzymać, im bardziej próbujemy ją zatrzymać tym staje się ulotniejszą. I jutro znowu szkoła, praca, uczelnia.

Kurwa, znowu dałem się wydymać z czasu.
Tak, chwyciłem tego jebanego doła przed poniedziałkiem.

Leave a response

Your response:

Kategorie