Posted by: mojstary | październik 5, 2007

Dzieci gadu-gadu

Nastały dziwne czasy, niegdyś można było zauważyć w parkach wyryte na drzewach serca i w nich inicjały zakochanych w sobie osób, coś co istniało dopóki istniało drzewo. Coś takiego ponadczasowego, mając na głowie srebrny włos można było wrócić w te miejsce i powspominać sobie młodość. Nigdy czegoś takiego nie zrobiłem dla swojej dziewczyny( ŻADNEJ! ), z prostej zasady: nie noszę noża. Tylko pałkę teleskopową a tym wydziergać na drzewie serca nijak się nie da.
Osobiście widziałem kilka przykładów takiego symbolu miłości, m.in w Parku Kościuszki obok pomnika, dzisiaj jest to relikt przeszłości, dawny przykład romantyczności w wykonaniu małolatów.
Nastały czasy w których nikt już nie chodzi do parku, drzewo zastąpiła lista na gadu-gadu, a nóż klawiatura. Bardzo modne jest wyznawanie bliskiej osobie(tfuuu!) miłości w internecie, na pokaz dla wszystkich.
Drzewo było ukryte gdzieś pomiędzy tak samo wyglądającymi drzewami, niby takie same a jednak szczególne. O jego wartości wiedzieli tylko Ci którzy wyryli napisy. Nawet z eksponowaniem uczuć było inaczej, niegdyś lekkie pocałunki na uboczu a teraz ruchanie w centrum miasta o ile można to nazwać uczuciem. Rżną się w autobusach, tramwajach, parkach, na ławkach, przystankach, szkole, dyskotece, kiblach… czasy inne. Jasne kurwa, tłumaczenie debili.

Należy się zastanowić skąd wzięło się zjawisko wyznawania miłości na gadu-gadu i jakie są jego przyczyny?

Odpowiedź zdaje się leżeć u podstaw psychiki i umiejętności”tych” zakochanych młotów, prawdopodobnie nie potrafią zwerbalizować swojego wyznania, łatwiej im jest ustroić swój opis w standardowe “KC” bez względu czy takie postępowanie zbliża do siebie partnera. Przychodzi im to z taką samą łatwością jak mówienie “spierdalaj”, dużo łatwiej niż SZCZERE “Kocham Cię” wypowiedziane w twarz. Bariera psychiczno- fizyczna czy jakiś inny chuj.
A może jest to zasadniczy obowiązek wobec swojego partnera, który wydaje się dla nich jednym z paragrafów kontraktu który podpisali wiążąc się z nim- “Będziesz wyznawał miłość w wszelki możliwy i dostępny sposób, z uwzględnieniem warunków technicznych.” Cyrograf podpisywany, ale tym razem nie z diabłem, a z domniemaną miłością swojego życia.

Wraz z rozwojem internetu i rozprzestrzenianiem się globalnej sieci wrosły możliwości komunikacji pomiędzy ludźmi i pokemonami, na czele polskich komunikatorów bezsprzecznie góruje gadu-gadu, które wyrosło podczas “boom internetowego”. Dzięki prostocie użytkowania przyciągnęło do siebie tysiące osób, opierało i w dalszym ciągu opiera się na zasadzie “zainstaluj i używaj”, bez zbędnych konfiguracji. Przez te 7 lat zapewniło sobie przodującą pozycje i zdobyło bardzo wielu zwolenników, nie obyło się bez przeciwników samego komunikatora jak i jego małoletnich, zidiociałych użytkowników.

W zasadzie każdy na swojej liście kontaktów może znaleźć osobę która wyznaje wielką, wspaniałą i cudowną miłość swojemu parterowi której opis z całą pewnością nijak się ma do rzeczywistości, ustrajana w mało skomplikowane frazesy. Osobę przeżywającą ból klęski i radość z sukcesu w różnych sferach życia, ale tak naprawdę gówno mnie to obchodzi a muszę na to patrzeć, zawzięcie próbuję ich wszystkich wykosić, a po nich wyrastają następni i następni. Tym samym śmiele przekraczając granicę i zapuszczając się w nowe niezbadane rejony skretynienia.

Przez tę parę lat można było zauważyć wyraźny rozłam społeczności internetowej… pod względem wartości i poziomu intelektualnego.
Do pierwszej grupy można zaliczyć osoby “tworzące internet” dla których w pewnym stopniu jest to praca, posiadające różnotematyczne, szeroko pojęte zainteresowania i hobby, osoby dla których internet jest miejscem w których mogą zasięgnąć rady, zdobyć jakieś informacje.
Kręgosłupem i szkieletem drugiej grupy społeczności internetu są “pustaki” i w zasadzie osoby tego pokroju często korzystają z tego sposobu wyznawania swoich uczuć- inną sprawą jest prawdziwość tych uczuć i fikcyjnej miłości jaką darzą swojego partnera, przyrzekając mu wierność, radości i smutków, w zasadzie z tymi smutkami bywa różnie.

Pozwolę sobie tutaj wtrącić dygresję, mianowicie dnia dzisiejszego(tj.: 5/10/07) we wczesnych godzinach porannych opuścił ten świat Władysław Kopaliński(99 l.), wybitny polski leksykograf, tłumacz i wydawca(pisząc to spoglądałem na półkę, gdzie leży jeden z jego pierwszych Słowników Wyrazów Obcych w dość wiekowej, nadgryzionej przez ząb czasu, zielonej okładce), przejrzałem kilkakrotnie moją listę kontaktów by sprawdzić czy czasem ktoś nie zapalił wielkiemu człowiekowi znicza w opisie. Nikt. Muszę zaznaczyć, że nie popieram w całej rozpiętości żałoby ale boli mnie to, że człowiek wielkiego pokroju, laureat nagrody Nike, był chyba za mały by mogła być doceniona jego wartość jest niżej w łańcuchu pokarmowym niż średniej klasy siatkarz- Arkadiusz Gołaś którego śmierć przeżywały miliony internautów, co kilka minut na gadu można było otrzymać łańcuszek nieszczęścia(?) a “wielcy fani” wyrastający jak grzyby po deszczu łączyli się w bólu z całą drużyną, całym miastem, całym krajem, całym światem..

Przykre, nawet bardzo…

Odpowiedzi

pohodze z amerki mam naimie kamila

brawo dla tego pana !

To mi sie podoba:)!!

RESPECT DLA CIEBIE ! :D

hehehehehehehe jakie to gupie

to było genialne :)

hej hej bardzo lubię gg polecam zuzia

To jest bardzo dobre.. w sęsie świetnie napisane, w 101% popieram to co tu jest napisane …u mnie na liście pół “pustaków” z owej listy ma opisy typu “KC” itp … ludzie opamientajcie sie …

D0c3/\/c1E 7O, Ż3 pI5zĘ P0k3/\//\/I457ym Pi5mEm nA P07Rz3bY 73g0 Ko/\/\eN7aRz4!!! Nawet nie wiecie, ile się trzeba napocić nad takim jednym zdaniem! Ale do rzeczy: też nie lubię, gdy ktoś wysyła mi jakieś łańcuszki na GG (odrazu daję bana), osób, które rozczulają się nad sobą itp. (np.: “Czasem osoba najsilniejsza jest tą najsłabszą” w opisie) I NAJWAŻNIEJSZE: OPŁAKUJĄ KOGOKOLWIEK (!), NAWET JEŚLI GO W SUMIE NIE ZNAJĄ!!! Uff, to tyle.

Tak wiem, będą 2 komentarze i wezmą mnie za nie umiejącego się wysławiać [wstaw ulubione przezwisko], ale zapomniałem tego dopisać - jak możesz mojstary to wstaw skalę ocen [1-10] do tekstów (nie dlatego, żeby popaść w samozachwyt i tym samym skazać siebie na pustactwo, vide fotka.pl). Takie teksty po prostu zasługują na ocenę! A jak nie, to wiedz, że i tak masz ode mnie 10! :) (1 emota to chyba nie przestępstwo?)

Nieczęsto spotyka się ludzi o takich poglądach. Ludzi, których śmieszą opisy i wyznwanie miłości przez nie.

Zgadzam się z Tobą jak mało z kim

zadużo nie pszkinaj

Dokładnie tak Panie administratorze, teraz bardziej doceniani są Ci ktorych czesciej pokazuja w telewizji, albo maja ładną buźke a nie talent. Wkurwia mnie juz to wszystko..

nicio nicio i super hicio!!!

śmierdzisz kupą!!!!!!!!!!!!

Skończ dodawać bezsensowne komentarze, bo mi się już tego zwalczać nie chce! :) Ne kcem ale muszem walkować z zackofaniem.

co mnie to obchodzi czemu inni bachory robią sobie wyznania miłości na murach,i drzewach ja uważam że to jest zbyt dziecinne

najlepiej kuchwa sobie wydziargac na szlapie czy na jakim innym huju imie narzeczonej zeby na zawsze zostala pamiatka

śpieszmy sie kochac chłopaków-tak szybko głupieją!!!!!!…hehe

siema

jestem nowa w gadu gadu

Leave a response

Your response:

Kategorie