…które są na maxa zjebane. Czyli o tym jak z pozoru fajny dzień w gruncie rzeczy może być mocno zjebany.
Lekarz medycyny pracy
Dzisiejszego dnia musiałem przejść obowiązkowe badania, rzecz jasne przed praktykami. No i w tym badaniu nie byłoby nic szczególnego biorąc pod uwagę, że byłem tyle razy już macany przez ludzi z “dr.” przed nazwiskiem ale wcześniejsza informacja od wychowawczyni o tym, że mam przynieść wypisy ze szpitala wzbudziła co najmniej moje zdziwienie.
Na chuj komu moje wypisy? skoro wypisy są objęte tajemnicą lekarską, mogę mieć do nich wgląd tylko ja i lekarz prowadzący, to na chuj komu moje własne wypisy? rozumiem jakbym kurwa nie miał ręki, głowy, nogi to mogliby się domagać jakiegoś tłumaczenia, ale w takim przypadku byłoby niesmakiem. W ogóle co to kurwa za sensacja z mojej choroby czy kurwa ludzie nie mają innych tematów? jestem pewien, że cały pokój nauczycielski pierdolił o tym przy kawie i ciasteczku.
Skoro po mnie nie tylko nie widać choroby, skoro czuję się wyśmienicie, skoro w zasadzie wszystko się unormowało to na chuj o tym pierdolić? kobieta by mnie zbadała, zobaczyłaby, że mam lekkie problemy z prawym okiem i gitara, na tym by się badanie skończyło a tak muszę się tłumaczyć przed jakimś ciulem z ulicznej łapanki.
Nie, to musiała kurde powiedzieć jej, że byłem chory, żeby sobie mogła zanotować to w tych jebanych pismach. Najchętniej natłukłbym im panoramą firm po ryjach. Ta kurwa kawa i sprawdzanie klasówek rzuca im się wybitnie na mózg. Po prostu ręce kurwa opadają.
Zabić to kurwa mało, przynajmniej jakbym ją zajebał to bym odpowiedział za zabójstwo w afekcie- bo mnie wkurwiła.
W dodatku dojebały mnie całkowicie 3 rzeczy:
-To, że lekarka w zasadzie znała kompletnie moją historie choroby i wszelkie jej szczegóły, czyli w zasadzie to, że tam wchodzę było czystą formalnością.
-Ta picz musiała tam wejść za mną i coś gadać tej lekarce.
-Ta kobieta notorycznie straszy mnie moją matką, że zadzwoni, że powie.
Starego pachoła straszy matką. Tak jakby moja matka przejmowała się dzidą w dzienniku czy tym, że nie przyniosę wypisu ze szpitala ze względu na czyjeś “widzimisie”- w tym akurat poparła mnie całkowicie i w zasadzie jest bardziej oburzona niż ja, a to już coś.
Ponad to tak jakbym się przejmował tym co ona powie mojej matce na mój temat.
Herkules
Cholera nie było mnie 2, prawie 3 tygodnie w szkole a on w swojej zajebistości wpadł na pomysł zrobienia sprawdzianu z chuj_wie_jakiego tematu. Nie miałem notatki w zeszycie, nie byłem przygotowany. Byłem zielony jak trawa na wiosnę. Zresztą miałem sytuacje podobną do reszty klasy. No i próbując walczyć o swoje zagarnąłem go:
-Nie było mnie 3 tygodnie, nic nie potrafię, nie za bardzo z sprawdzianem u mnie…
-Przez 3 tygodnie mogłeś łyknąć kilka książek na ten temat.
//Kurwa książki, a z dupy miałem tematy wziąć?!
-Muszę ten sprawdzian?
-Musisz.
Podjąłem walkę o dopa, ale kurwa się nie udało, a ten debil znowu się cieszył jak wpisywał te oceny.
Remont drogi
Nie wiem czy to przygotowania do euro2012 czy po prostu kolejny remont drogi. Remont to remont. Rozgrzebana ulica, kolesie układający kostkę przez pół roku przez co popadający w coraz większy alkoholizm, wszystko oklejone biało-czerwona taśma i walające się upierdolone kawały betonu. Niby nic, ale kurwa zrobili ten remont w najruchliwszym miejscu w całych Katowicach, pod AWF, przejście w jednym kawałku przez 4 pasmową ulice w godzinach szczytu graniczy z cudem. Wszyscy zapierdalają jak się da, i nie jest 50km/h w terenie zabudowanym.
Do dzisiaj remont nie był uciążliwy, kopali sobie coś tam, dłubali w tej ziemi, było zwężenie drogi, auta jeździły wolniej, dużo wolniej i można było bezpiecznie przejść.
No to dzisiaj drogowcy przeszli samych siebie. Pierdoleni alkoholicy. Mianowice rozjebali w taki sposób pozostałą część drogi, że na odcinku 100m musi odbywać się ruch wahadłowy, niby 100m to nie dużo ale w takim miejscu jak to, skutecznie korkuje część miasta. Nie żeby tam zwykły ruch wahadłowy, ale zajebiście inteligenty ruch wahadłowy niezakłócający ich pracy, wpadli na taki oto pomysł:
-Pracujemy chwile, 5-10 minut,
-Puszczamy jedną stronę samochodów (do centrum), 5-10,
-Pracujemy chwile, 5-10 minut,
-Puszczamy następną stronę samochodów, 20-25,
Widok:
2 pasy biegnące ku centrum całkowicie zawalone nieruszającym się samochodami i autobusami.
2 pasy biegnące od centrum całkowicie puste.
Dlaczego taka dysproporcja w ilości samochodów?
Otóż, samochody jadące od centrum nie muszą stać w żadnych korkach a, że wyjeżdżają bardzo szybko na pustą drogę to też w większej ilości szybko się ulatniają, a te stłoczone na sąsiednich pasach poruszają się cm po cm.
Najpierw w jedną stronę 15 minut w autobusie, wreszcie kierowca zlitował się i wypuścił nas przed przystankiem, w drugą stronę ponad 30 minut czekania na autobus jadący w 2 stronę.
Prawo jazdy
Po raz 3 w tym tygodniu odbył się kurs, już powoli zaczynało mnie wkurwiać to przychodzenie ze szkoły, rzucanie plecaka, wciśnięcie coś suchego i zimnego do mordy i kolejny bieg na autobus, a potem słuchanie przez 3 godziny o rzeczach które są zajebiście oczywiste. Za usłyszenie których zapłaciłem grubą kasę.
Pisząc ten tekst byłem już zmęczony, nieprzytomny, rozdrażniony, wnerwiony, wycieńczony, wykończony, wyrzuty fizycznie-umysłowo i chciało mi się rzygać.
Napisane w Co mnie wkurwia, Kto mnie wkurwia, Ludzie to debile, Ludzie to frajerzy, Marudzenie, Społeczeństwo, Życie | Tagi: Badanie, Choroba, Ciężkie dni, Droga, Drogowcy, Jesień, Lekarka, Lekarz, Remonty, Remonty Dróg, Rozdrażnienie, Wycieńczenie, Zmęczenie, Życie