Po sukcesie 52 wpisu – “Młode matki – makz tea, not love!” i natłoku komentarzy i niesamowitej ilość wejść postanowiłem wrócić do tego tematu. Nie mam już ochoty na dołowanie tych ludzi, bo zacząłem rozumieć, że każdy jest kowalem swojego losu i prędzej czy później wdupi za to co robi. Ja też będę wśród tych osób – jestem całkowicie świadomy tego, ale mimo to nie zrażam się tym faktem.
Jako, że kotlety kilka razy odsmażane, a szczególnie te z mikrofalówki nie smakują tak samo jest to ostatni tekst w tym temacie.
Na początku chciałbym wyjaśnić, że runda 2 ma na celu zebranie wszystkich myśli wypisanych w komentarzach pod 1 wpisem – nikt ich nie czyta a na prawdę jest tam wiele rzeczy, które umknęły mi podczas pisania tekstu.
Miłość a sex.
Bezgraniczna wiara w prawdziwość słów i własną nieomylność. Ilu kobietą wcześniej powiedział słowo kocham po kilku tygodniowej znajomości? Im więcej lat tym więcej razy kochali i tym więcej razy wyznawali tą prawdziwą, wieczną i bezgraniczną miłość, która faktycznie nigdy nie istniała, im partnerka była głupsza i łatwo wierniejsza tym częściej i szybciej to wyznawał.
Mówili “kocham” żeby zapewnić sobie jej oddanie, mówili “kocham” dla lodzika, mówili “kocham” za drobne prezenty, mówili “kocham” dla analka. A ta biedna bezmózga dziewczyna myśląc, że to szczere wyznanie przewracała swój świat do góry nogami i robiła rzeczy, których nigdy w normalnych sytuacjach nie zrobiłaby a którymi niepohamowanie się brzydzi. Podbudowana w jej uznaniu prawdziwością wyznania swojego wiecznego partnera (w jego perspektywie, tylko dziewczyny do wyruchania i zostawienia) nie widzi nikogo poza nim, przełamuje kolejne bariery, bo uważa, że poza nim nie ma nikogo i nie ważne, co zrobi – robi to dla niego a on przecież nie skrzywdziłby jej nigdy w życiu. Uważa, że seks i każde zachcianki swojego partnera jest normalną koleją rzeczy, że okazywanie miłości niepełnoletniej dziewczynie to jednak sex. On stawia sobie za punkt honoru przeruchać dziewczynę, nie ważne, jakim kosztem – najczęściej jej kosztem – nie ważne, jakim sposobem, ale dokonać tego. Wszystko to subtelne podchody, te ćwierć pośrednie, pół pośrednie prośby żebyś wreszcie dała się puknąć.
Przyjmując jego wyznanie i uznając jego urojoną miłość godzisz się na umowę, w której przetargiem jest Twoje ciało, on daje Ci miłość a Ty jemu dupę. Jesteś niesamowicie głupia, jeśli przyjmujesz to z uśmiechem na mordzie, każda honorowa kobieta kopnęłaby tego chuja w sam środek jego brudnej dupy. No, bo dla Ciebie miarą wiarygodności, męskości i przystojności prawdziwego mężczyzny jest szerokość w barach i ilość żelu na głowie.
Miłość do dziecka.
Matka powinna być z definicji osobą dorosłą, ustatkowaną, mogącą zapewnić dziecku dostateczne życie, kurwa, bo przecież dziecka nie nakarmisz i nie ubierzesz miłością i dobrymi, miłymi słowami. Nawet, jeśli nie o pozycje społeczną, stan materialny i inne rzeczy związane z kasą w wieku 16 lat nie masz najważniejszej rzeczy, którą matka powinna posiadać – doświadczenie – można mówić, że dzieci i młodzież dorasta w dzisiejszych czasach dużo szybciej, jest zmuszona od wczesnych lat do podejmowania prawdziwych samodzielnych decyzji, ale to tylko gadanie. Prawda jest taka, że sama dopiero, co przestałaś być dzieckiem, a teraz sama stajesz przed bardzo wielkim wyzwaniem, które bez pomocy rodziców zwycięży z Tobą.
Czy nie lepiej tego uniknąć? Być świadomą swojej sytuacji i następstw?
Nie rozumie także słów “cieszę się z tego dziecka” usłyszanych z ust 16 letniej matki. Gówno prawda! Skoro nie wiesz co mówić to nie mów nic, to tylko próba usprawiedliwienia a właściwie delikatnie załagodzenia niesmaku wśród rówieśniczek. Nie wierzę, że jeśli miałabyś szanse cofnięcia czasu nie zrobiłabyś tego by zapobiec swojej wpadce.
Zabezpieczenia
Lata 60 minęły jakiś czas temu i fascynacja badaniem narządów płciowych przez obcych też minęła jakiś czas temu, jakiś czas temu minęła moda na nieskrępowaność stosunków między ludzkich, przejawiająca się wolnym stosunkiem do seksu. Jakiś czas temu także pojawiły się reklamy prezerwatyw i antykoncepcji, wszystko na kurewsko wielkich bilbordach, co by każdy zobaczył. Mają rozmach skurwysyny.
Antykoncepcji dostępnej od ręki, zawsze i wszędzie. Jakiś czas temu pojawiły się także “tabletki dla spóźnialskich” dla tych, którym pała furczała jak ruski wentylator a akurat nie mieli pod ręką gumowca, więc ja was kurwa proszę, nie wciskajcie kitu, że się nie dało uniknąć tego dziecka.
Zaskoczone?
Jeśli powyższy tekst godzi w Twoje uczucia religijne, przekonania polityczne, masz inne podejście do życia, mierzysz penisa w łazience, masz w domu pojemniki próżniowe lub słuchasz radia Maryja- to Twój problem, ja mam to w dupie
Hah, pierwszy!
Ale na serio – 100% prawda. Żeby z powodu “kocham” zniszczyć sobie przyszłe życie – szkołę, pracę i dopowiedzcie sobie coś jeszcze – to trzeba być tępą.
Przez: Gumowy Dziadek w luty 22, 2008
o 21:14
prawdziwy tekst dla zboczonych i nie tylko mogłabym taki artkół skserować na komputerze i dać to mojemu chłopakowi
Przez: gwiazdeczka w marzec 19, 2008
o 13:08
“gwiazdeczka” idz lepiej podstawówke skończ (artykół :/) dziecko, poztym za taki głupi komentarz powinni ci łapy połamać w 300 miejscach żebyś już niegdy na klawce nie mogła nic napisać, skserować no fajnie….
Przez: marcin w marzec 21, 2008
o 12:35
“dać to mojemu chłopakowi”
Nawet jeśli jest onanistą to sie tym nie zaspokoi.
Ja również nie rozumiem po co robić sobie dzieciaka w tak młodym wieku.Zastanawiam się nad jednym:
Wiele moich koleżanek z klasy ugania się za kolesiami i niby ze sobą chodzą.Jaki to ma sens?Najczęściej te ich “związki” trwają dzień,6 godzin.A potem siedzą takie z papierosem w gębie z żółtymi zębami i bluzga na wszystko co jej nie pasuje.
Przez: dambibi w marzec 31, 2008
o 16:35
znowu ci ci coś nie pasi?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a dlaczego ty nie zgadzasz się z moją opinią ja wolę ostry sex i lepszą zabawę
Przez: gwiazdeczka w kwiecień 18, 2008
o 12:25
“każda honorowa kobieta kopnęłaby tego chuja w sam środek jego brudnej dupy” najlepsze zdanie z tekstu
Przez: Jolka w czerwiec 16, 2008
o 20:14
czesc
Przez: Anonim w sierpień 16, 2008
o 15:11
witam wszystkich którzy tu piszą . mam kilkanaście lat i w ciąży nie jestem
Przez: Anonim w sierpień 16, 2008
o 15:13
a czy facet moze byc w ciazy??:P bo ja bardzo pragne a le co s nie wychodzi hehe ja pierdole teraz to sie wkurwilem ja juz nie wiem chodze na wkurwie caly dzien,jak nie maciena gumki don’t be shy wujek STRACH wam da wic nie pierdolic ze jest zle jak jest kurwa hujowo i po kiego huja klamiecie ale pierdole glupoty ide sie powiesic ale jutro wroce see yaa
Przez: F.E.A.R. w grudzień 7, 2008
o 21:44
hehehehe, moja stary jak widzisz w rundzie nr 2 znokautowałes wszystkie głupie puszczalskie ( poza gwiazdeczka brak głupich komentarzy). Podpisuje sie również pod tym tekstem
Przez: krasz w luty 19, 2009
o 17:29