Napisane przez: mojstary | marzec 14, 2008

Jak wyrywać dupy, pomimo odpychającego wyglądu! Nawet te zajęte (ale nie sraniem).

Prawdą oczywistą jest, że mężczyzna do normalnego funkcjonowania potrzebuje 3 rzeczy: poruchać, napić się i pogadać z kumplami. O ile 2 ostatnie rzeczy są mocno powiązane i nie stanowią problemu a ich konsekwencjami może być co najwyżej pusty portfel z przeciętą kartą bankową i kac w niesamowitym rozmiarze. Pierwszą zasadniczo można próbować zastąpić niezliczonymi, samotnymi orgiami przed monitorem i opowieściami w których zatapiamy kolegów i własne sumienie – “nasze niezapomniane nocne podboje” – ot co.

Problem rodzi się w momencie kiedy, własna prawica już nie wystarcza, a koledzy przestają wierzyć w nasze bajania… tak, ta pora przychodzi dla każdego. W takim przypadku mamy 2 opcje: albo ma się ryj na tyle metro seksualny, że większość kobiet mijających Cię na ulicy staję się z szybkością biegu do klopa z kupą w spodniach mokra, albo ma się taką mordę, że nawet problemem staje się dostanie darmowego Echa Miasta (tak, to cały ja), zdarza się coraz częściej, że na ulicach można dostrzec “metro seksualne sieroty” czyli okazy niemieszczące się w całości w żadnym gatunku wyglądające na cwaniaków. Jeśli mieścisz się w 1 opisie to puste, pełne, albo półpełne laski (uwaga autora: poziom wypełnienia laski jest odwrotnie proporcjonalny do łatwości wyrwania) możesz wyrwać na każdej dyskotece i ogólnie wszelkich skupiskach gdzie blachary i rycerze ortalionu chętnie poginają, 3 opcja też wchodzi w grę ale tylko w przypadku tych ekstremalnie pustych i wyposzczonych. Tak na marginesie jeśli Twoim obiektem zainteresowaniem są takie kobiety, to szczerze Ci współczuję.

Oczywistym pytaniem staje się co zrobić w momencie kiedy nie możemy wyrwać lachona imponując mu naszym wyglądem, czarem osobistym czy ilością wypitych piw bez rzygania.

Jedyna droga do zdobycia naszej wymarzonej kobiety to droga poprzez przyjaźń, trochę ciężka i ‘chałupnicza’ ale skuteczna, stając się jej przyjacielem możesz odwrócić jej cały świat do góry nogami a Ona nawet nie zauważy.

Kluczem do wszystkiego stają się pozory – bezinteresownego zainteresowania jej jakże cudowną, wspaniałą i niespotykaną osobowością. Stopniowo: najpierw delikatne podchody a z czasem sytuacja w której uzależnia się od Twojego zdania i opinii, w których jesteś rozjemcą w najprostszych rzeczach, traktując Cię nieświadomie jako własny, wewnętrzny głos sumienia. Twoje zdanie staje się jej zdaniem. Może być to dyskusyjne szczególnie dla samych kobiet, ale trudno jest zaprzeczyć ponieważ niektóre z Was są tak zbudowane, że uważają się za nieomylne chociaż Wasza opinia jest zbudowana na zdaniu innych. Płynie to z problemu określenia własnej wartości. Jeśli ktoś jest w stanie wpisać się w wasze życie do takiego stopnia to może zrobić z wami wszystko co mu tylko przyjdzie do głowy, a Wy będziecie uważały to za własną decyzję.

Zakładając, że żyje w luźnym związku. Tego się nie dowiesz się od niej ale z chwilą zacznie porównywać – nie na głos, w środku małej główki – Ciebie z jej obecnym chłopakiem albo byłymi chłopakami albo z kimkolwiek kto jej przyjdzie do głowy, w takim bilansie zaczniesz wychodzić na plus i zyskiwać w rankingu. Tak czy inaczej staniesz się jej punktem zaczepnym, szablonem, patrząc przez pryzmat Twojej osoby będzie popadała w błędne koło w środku którego będziesz Ty – osobą idealną, w osobach które będą jej się podobać będzie szukała cech które wykazujesz Ty. W tym momencie możesz przeholować i dać jej ewentualny pretekst typu: “nie zasłużyłam na Ciebie” itd. Bardzo szybko musisz jej to wybić z głowy.

Relacje o takim charakterze utrzymuj do czasu, aż wydarzy się w jej związku bardzo smutne wydarzenie budujące drogę do rozpadu jej związku, drogę po której swobodnie wejdziesz – każda ważniejsza kłótnia może być możliwością do rozpoczęcia “otwierania jej oczu” na niedoskonałości dotychczasowego partnera.

Niby to przyjaciel – ale pamiętaj – nie możesz przekroczyć określonej linii, cały czas musisz wykazywać zainteresowanie nią jako obiektem seksualnym, kobietą która Ci się w końcu podoba. Możesz jej prawić sute komplementy na temat ciała, stroju, flirtować itd. Ale NIGDY, powtarzam: ale to nigdy nie możesz próbować sobie jej kupić, drobne prezenty są mile widziane ale ich cena nie może być większa niż wartość jaką reprezentują. Z praktycznego punktu widzenia – nie zapominaj, że lubisz się napić i na to też jest potrzebna kasa. Nie możesz zapominać o ważnych dla niej rzeczach: imieninach, urodzinach, rocznicy pierwszego ruchania w pupę… o datach które zostały zapomniane przez innych a dla niej są ważne. W żadnym wypadku nie możesz stać się dla niej spedalonym przyjacielem albo kimś w rodzaju starszego brata. Jeśli doszedłeś do tego punktu praktycznie jesteś już na przegranej pozycji patrząc pod kątem waszego przyszłego związku, już nigdy nie będzie Cię traktować jako człowieka z którym może spędzić resztę, albo krótką chwilę – mniej więcej trwającą do rana – życia. Sprawy zostawiane opaczności bożej mają tendencje do komplikacji, tak więc ogranicz zaufanie do tego, jak już podejmujesz tak radykalne kroki doprowadź to do końca.

W każdym związku jak wiadomo przychodzą ciężkie chwile, na początku jest wszystko ładnie a potem nie stąd ni zowąd zaczyna się pierdolić… w jej związku też przyjdzie taka chwila która może być dla Ciebie jedyną szansą. Pamiętaj, że Ona traktuje Cię jak głos sumienia i z Twoim zdaniem pomimo werbalnych sprzeciwów będzie się wewnętrznie zgadzała. Próbuj jej delikatnie sygnalizować to, że jej chłopak jest psim chujem i z tego nieszczęsnego związku należy się go jak najszybciej pozbyć a Ona jeśli wszystko pójdzie dobrze wpadnie Ci w ramiona w których musi znaleźć spokój i bezpieczeństwo które przez ten cały czas jej obrazowałeś. Możesz używać argumentów: “nie zasłużył na Ciebie”, “nie docenia takiego skarbu” i inne teksty które dla normalnej kobiety są oczywiste i nie wywołują żadnych uczuć.

Główną zasadą jest niepopełnianie takich błędów jak ten poprzedni. Nawet jeśli z niewyjaśnionych i nieistotnych przyczyn rozstaniecie się, w pamięci będziesz cały czas istniał jako ten najlepszy z najlepszych, a Ona praktycznie nie będzie żywić do Ciebie żadnej urazy wspominając ze łzą w oku chwile które spędziła z Tobą co jest koniec końców furtką do kolejnego związku – jeśli uznałeś, że było to prawdziwe uczucie i chciałbyś być dalej z nią.

Oczywiście nie wszystkie kobiety są zajęte, kiedy jednak nikt nie stoi nam na drodze sytuacja i cała procedura może być łatwiejsza i szybsza w realizacji, chociaż o ironio jest potrzebny ktoś na kogo można zrzucić winę i móc kontrastować z nim.

PAMIĘTAJ: TWOJA KOBIETA NIE MOŻE MIEĆ TZW. “BRACI” – PAMIĘTAJ, ŻE ONI MOGĄ BYĆ O KROK DALEJ NIŻ TY. NAWET JEŚLI SĄ TAK ODPYCHAJĄCY, ŻE…. JA PIERDOLE!! JEŚLI CHCESZ UTRZYMAĆ ZWIĄZEK NA DOBRYCH RELACJACH A CO NAJWAŻNIEJSZE NIE DAĆ SIĘ WYKOPAĆ Z INTERESU PRZEZ JAKIEGOŚ PAJACA INTERESUJ SIĘ SWOJĄ KOBIETĄ, ROZMAWIAJ Z NIĄ I NIE BAGATELIZUJ TEGO, CO JEST DLA NIEJ WAŻNE.

Przemyślenia Mojegostarego: po raz kolejny sami wyciągnijcie wnioski… może się wam wreszcie kurwa uda, jakbym nie napisał o ruchaniu to pewnie jedyną osobą która przeczytała ten tekst w całości byłby… nikt, osobiście też nie czytam tekstów które nie mają w tagach nawet małego słowa “seks”, coś mi spada ilość wulgaryzmów w tekstach.


Odpowiedzi

  1. Ale się szarpnąłeś. Hehe, poradnik psychologiczny. Przynajmniej niezły tekst pośrednio o pustakach. Lodzio miodzio pisz dalej!

  2. Taa… Pośrednio o pustakach też mi się podoba, ale potem już gorzej:P
    Zgadzam się w całości z twierdzeniem o przyjaźni;D Jak trudna droga, ale ile korzyści!
    Hah, wydajesz się mieć doświadczenie w podchodzeniu dziewczyn w ten sposób, ale i tak nie chce mi się w to wierzyć^^
    Mnie samą otumanił kiedyś tak brzydki chłopak, że szok. Hmm.. Bez przesady. Był strasznie brzydki. Potem chyba urosło mu znacząco mniemanie o sobie, i cóż, zostawił mnie. Mam z tego mnóstwo nauczki.

  3. Cala brawda o “braciach”…
    Kolesie ktorzy wciskaja jej ze sa jej przyjaciolmi a tak naprawde chcieliby czegos wiecej. Ilu takich moze byc ? moj rekord to 4.

  4. dałęś się kurwa nabrać napisz jeszcze dla mnie artykół o ruchaniu będę miała z tego mega polewkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  5. wystarczy kilka sprawnie zarzuconych komplementów i nie będziesz nudził się wieczorem… no chyba, że masz mordę Brata Pita, to wten każda twoja cipa ;-)

  6. ja to mialam zajebiscie! weszlam na strone
    http://www.dupa.pl i zobaczylam bardzo seksowny filmik w samochodzie czarnoskurzy faceci gadali
    o laskach a czarnoskure dziewczyny tanczyly
    i krecily dupom jak szalone ale odlot!!

  7. Witam!! text świadczy od twoim doswiadczeniu, którego mi brak, ale nie brak mi odwagi “chyba”.
    cos wam opowiem: kilka dni temu byłem na imprezie TRZEŹWY, bawiełm sie itd.. nagle ujrzałem śliczną dziewczyne, która jest piękna jak perełka, ale nie w tym rzecz, tańczyła sama z wyboru bo wokół niej było jakieś 8 kolesi każdy próbował swoich sił ale jakoś zadnemu nie wychodziło, tancerz ze mnie średni wiec nie startowałem, musiałem wymyslic coś innego. Więc zrobiłe tak: wszedłem w ten otaczający ją tłum pedałów i ciot,zaszedłem od tyłu zaszeptałem do ucha “czesc mozemy porozmawiac” zgodziała sie, chwiciałem za reke, zszedłem z nią na dół, te cioty to myslałem ze z wrażenia sobie wzajemnie pały porobią, poszedłem na taras, przedstawiałem sie, pocałowałem w ręke (wydaje mi sie że miły gest, czy też nie??) dałem bluze bo zimno było porozmawialiśmy, poszliśmy do srodka, bawilismy sie razem, na końcu zaprosiłem na drinka.. gdy rozmawialiśmy przy barze (a rozmowa kleiła sie śiwetnie to nie był monolog z mojej strony) nagle musiałem sie zwijac bo moj transport do domu już jechał, wstałem, pocałowałem ją w reke i w policzek, powiedizałem ze musze już jechac, oczywiscie wziołem numer i pojechałem, niby piszemy jakies sms wieczorami ale jakos zebym był zajebiście zadowolony z jej odpisywania to jakoś nie jestem… ja pisze rano ona opd. wieczorem, może coś poradzicie, mam pokazywac jej ze mi zalezy ślac 20 sms dziennie, głuchając co 5 minut?? czy też moze nie dawac jej do zrozumienia ze mi zależy i pisac jak z koleżanką, zadnych komplementów itd.. czy pisac jakby mi cholernie zależało, i czy jeśli npisałem o 9 i ona jeszcze nie odp, to pisac też o 15 czy czekac ściśle do jej odpowiedzi na mojego ostatniego sms, nawet jeśli trwałoby to 10 godzin?? pomożcie prosze was o to bo baaardzo mi zależy.. jesli można slijcie rady na wujsam1@o2.pl. Pozdrawiam i dzieki

  8. heh.. kiedys zabawiałem sie z jedna dupcia w przyjaciela, miała koelesia, ja sie z nia spotykałem , jak wychodził na przepustki ludzie mu opowiadali ze ona go ze mna w chuja robi ale nie chciał wierzyc, spotykałem sie z nią rżnołem i było fajnie, wkońca kazałem jej wybierac miedzy nim a mną wybrała mnie, koleś wyszedł z wiezienia i w końcu odpusciał, jakoś tak wyszło ze dałem sobie z nią spokój, i wróciła do niego… abol cieszy sie ochłapami których ja już nie chce. wyrywanie dup na przyjaciela… jest możliwe ale też bardzo niebezpieczne, bo jeśli ktoś nie umie udawac przyjaciela niestety w końu nim zostaje co wyklucza puźniejsze ruchanie owej szmaty, tyle o mnie..

  9. uuuuuuuuuuuuuuuuuhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

  10. ale się uśmiałem z tego tekstu :) xD
    chociaż przyznaję że jest dobry

  11. znowu świetne.

  12. Przyjaźń dla mnie jaka kolwiek z chłopakiem opierać się powinna na fizycznej antypatii. Nie ma antypatii nie ma przyjaciela… Tekst daje do przemyślenia…

  13. Każdy ”brat” czy tam przyjaciel kobiety czeka spokojnie na moment żeby ją zerżnąć i koniec czasem sie udaje czasem nie… życie…

  14. PrzyjazN to wielkie słowo, ma rozne znaczenia ,ale chłopakom czasami chodzi tylko o sex, probuje wykorzystaC dziewczyne, udaje,ze jest jej przyjacielem,tylko po tp zeby ja bzyknaC… kiedys wierzyłam w przyjazn, ale teraz juz nie, po tylu przezyciach…ze w kazdej przyjazni zawsze cos zaiskrzy…przynajmniej w moich tak było…a jesli jest taka sytuacja,ze chłopak zakochal sie w swojej kolazance, lecz ona proponuje mu tylko przyjazn to mysle ze powinien sobie odpuscic… bo z tego nic nie bedzie…a gdy ona ma chłopaka to juz wogole sie moze popierdolic bo chłopak kiedys napewno bedzie zazdrosny…i kaze jej wybrac, chyba ze bedzie naprawde taki wyrozumiały (w co nie wierze) to moze bedzie OK.KAZDY CHUJ MYSLI ZE DZIEWCZYNA MUSI MU DUPSKO LIZAC I ROBIC TAK ZEBY JEMU PASOWAŁO SOOORKI DLA TYCH,KTORZY SZANUJA SWOJE DZIEWCZYNY…

  15. Ja powiem tak wierzę w taką przyjaźń:) zdarzyło mi się że miałam zajebistego przyjaciela… potem poznałam chłopaka w którym się zakochałam… i w sumie przez niego straciłam kontakt z przyjacielem… żałuje tego… ale chciałam żeby było dobrze. Teraz gdybym wspomniała o nim chłopakowi by nawet nie pamiętał, że w ogóle coś takiego zrobiłam;/ no cóż… życie…

  16. ‘;l’l;’l;’l;

  17. żal — wasza frustracja bierze się z tego że macie mordy jak kapiszony dlatego też jesteście wredni
    a to wszytko świadczy o waszej płytkości
    Zawsze mówiłem tłuste jest wredne , brzydkie jest wredne
    Tylko współczuć
    The end

  18. (0+)
    czytając twoje komentarze nie potrafię wyobrazic sobie jaki musisz miec ryj; na tyle szpetny zeby był adekwatny do twojej teorii. zakładam też ze jestes i brzydki i tłusty.

  19. jakbyś nie wiedział ryj nie jest w ogóle ważny, a technika “na przyjaciela” jest zupełnie nieskuteczna i przede wszystkim pedalska i frajerska.

    jedyny sposó żeby nauczyć się podrywać laski to podejść do którejś, zaliczyć porażkę, podejść do następnej, zaliczyć porażkę i tak w kółko, aż nagle porażek będzie coraz mniej, a efektów coraz więcej…

  20. według mnie autor tego tekstu to jakiś koleś o twarzy starego knura. Jak chcesz złapać chorobę weneryczną to postępój zgodnie z jego radami. Osobiście wolę dziewczyny które się szanują a nie dają każdemu.

  21. ja moja dupe wyrwalem w niemczech a jestem taki piekny zde szok
    ma ryjka jak brat bit dlatego jest ze mnajest bardzo piekna


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie