Zaczęło się chyba gdzieś w połowie tamtego roku, może wcześniej – dla niej i dla wszystkich którym było dane znać jej nazwisko – początkowo niewinnie co jakiś czas któraś z gazet napomknęła o jej chorobie która towarzyszyła jej życiu przez dłuższy czas.
Teraz to w zasadzie wygląda tak:
• Agata Mróz dopadła po przeszczepie gorączka;
• Agata Mróz jest już po przeszczepie;
• Siatkarka Agata Mróz miała w nocy przeszczep szpiku kostnego – podaje RMF;
• Agata Mróz zacznie życie na nowo;
• Siatkarka Agata Mróz czeka na nowy szpik;
• Agata Mróz-Olszewska, siatkarka zmagająca się z ciężką chorobą szpiku, walczy o zdrowie w godnym podziwu stylu;
• Nadal możesz pomóc Agacie Mróz;
• Ciężko chora Agata Mróz urodziła córeczkę;
• Oddaj krew dla Agaty Mróz;
• Agata Mróz urodzi córeczkę!;
• Agata Mróz: Staram się myśleć pozytywnie;
• Agata Mróz przeżywa poważny dramat;
• Rosyjscy gwiazdorzy pomogą Agacie Mróz;
• Agata Mróz pilnie potrzebuje płytek krwi;
• Oddają krew dla Agaty Mróz;
• Agata Mróz: Znalazłam dawcę szpiku;
• Marynarze oddają krew dla polskiej siatkarki;
Gazety od zawsze żerowały na krzywdzie ludzi, najczęściej sławnych no i też od czasu do czasu tych biednych szaraczków których ktoś zaszlachtował w kuriozalny sposób, no ale nie o tym miałem. To jest tylko kilka nagłówków wziętych z pierwszej lepszej strony informacyjnej dla przykładu.
Zacząłem się zastanawiać jak wielką sprzedajną dziwką i hipokrytą trzeba być żeby ze swojej choroby zrobić takie wielkie, niesamowite i owocne w plonach przedstawienie. Pewnie powiecie po raz kolejny, że jestem bez serca bo nie potrafię współczuć drugiemu człowiekowi, a no tutaj mącie pierdoloną racje, bo nie potrafię. Nie potrafię większości ludzi, których krzywdy nie rozumiem albo staje się w swojej tragedii nieodparcie śmieszna.
Ale gdzie w tym wszystkim hipokryzja?
W którymś z wywiadów dla Dziennika które pojawiły się w październiku powiedziała, że o swojej chorobie nie lubi mówić. O ile nie jestem jeszcze głuchy, ślepy ani pierdolnięty to ja Ją widzę w co 2 wiadomościach z których mogę się dowiedzieć nawet jakiego papieru użyła do podtarcia się rano. Ponadto w tym miesiącu zadeklarowała jeszcze przed przeszczepem, że chce pokonać chorobę w blasku kamer. Deklaracja za deklaracją.
No dobra niech każdy sobie przeżywa swoją chorobę gdzie chce, jak chce ale nie mogę zrozumieć tego debilizmu społeczeństwa, kurwa w Polsce są setki-tysiące dzieci chorych na nowotwory, raki szpiku, tkanek, kości, srości i Bóg jeden wie czego jeszcze.
Na oddziale przeszczepów we Wrocławiu (tym samym na którym leży Agata Mróz) spotykają się dzieci i rodzice z najdalszych zakątków Polski, wszyscy równi czekający na uzdrowienie, albo zbawienie od bólu i niesamowitości serwowanych przez organizm… poprzez śmierć.
Faktem jest, że klinika ta jest najlepszą w Polsce, a pani Ordynator i cały personel są literalnie zaangażowani w leczenie tych dzieci ze wszystkich możliwych sił. Powiedzcie mi ilu lekarzy potraficie wskazać (w Polsce!), którzy są w stanie być na jednym i tym samym oddziale przez kilka tygodni – zapominając jak wygląda ich mieszkanie – dzień w dzień, pozostając tam z powodu świadomości, że te biedne dzieci potrzebują go. No ilu? 1? 2? Nikt? Wyobraźcie sobie, że na tym oddziale w zasadzie wszyscy lekarze są w taki sposób nastawieni do tej pracy.
A teraz najistotniejsze: pomimo nadludzkich wysiłków personelu kliniki, dzieci i rodziców trzeba sobie szczerze powiedzieć, że co 6 dziecko przeżywa przeszczep i nie wraca na oddział nigdy więcej, największy procent umiera gdzieś pomiędzy przyjęciem się szpiku a momentem w którym organizm zaczyna funkcjonować w samodzielny, regularny i przede wszystkim normalny sposób. Wysoki procent dzieci umiera z powodu braku leków, z braku aparatury, z braku możliwości leczenia, z braku krwi, z braku dawcy szpiku. Bezpośrednio przy klinice jest bank krwi którzy notorycznie przeżywa deficyty krwi, a pomimo to posiada rezerwy w których jest odkładana krew dla dzieci podczas przeszczepu – jeśli Wam jeszcze nie wiadomo przed przeszczepem otrzymuje się mega chemioterapię która powoduje, że stary szpik przestaje pracować, wszystko spada na łeb na szyję i najważniejsze jeśli mieliście w sobie resztki nowotworu to przestaje on w większości przypadków istnieć.
Krew, płytki, hemoglobina wszystko jest potrzebne w niesamowitych ilościach szczególnie, że krew którą w sobie masz leje się z Ciebie wszystkimi możliwymi drogami.
Agata Mróz postanowiła sobie zapewne nie dopuścić do takiej sytuacji w której dla NIEJ mogłoby braknąć krwi, tak więc kominiarze, marynarze, siatkarze oddają krew, żeby mogła sobie wyzdrowieć.
A gdzie w tym całym altruizmie miejsce dla tych dzieci które umierają z braku krwi?
Zostały zapomniane w tej całej sytuacji? Czy są za mało sławne, żeby mogły mieć większą szanse na przeżycie? A może jeśli zdobyłyby w swoim krótkim życiu jakiś medal, zatańczyły z Hakielem albo zagrały w jakimś dennym sitkomie ktoś poza rodzicami, bliskimi i oddanymi lekarzami oraz personelem szpitala poznał by ich historię zanim anonimowo umrą wśród społeczeństwa które niesie pomoc tylko tym najbardziej znanym (niestety nie najbardziej potrzebującym)?
.
.
.
.
.
.
.
Byłem tam, widziałem to, przeżyłem to.
Pomimo wszystko, życzę powrotu do zdrowia… ale nie tylko pani…
Przeczytałam w tym samym dniu co to napisałeś… i w tym jest tylko i wyłącznie prawda… bo co innego może się tu znajdywać? Bynajmniej w tym;P…. Bardzo dosadnie i konkretnie to ujęte. Podoba mi się w jaki sposób to napisałeś:)
Przez: Żaba w czerwiec 3, 2008
o 21:17
Jak była u szczytu sławy w reprezentacji to nie stroniła od przyjęć charytatywnych. Jako sportowiec zawsze miała “dojście” do takich imprez. Skoro gdy była zdrowa robiła “coś więcej” to czemu nie zrobić “coś więcej” dla niej?
Przez: Cypherq w czerwiec 4, 2008
o 15:56
Dla niej nie zrobisz już nic…
A z tekstem się zgadzam Łukaszu drogi…
Będąc u szczytu sławy sra się zazwyczaj kasą Cypherqu. A organizowanie wielu imprez charytatywnych dla mnie jest obłudne… To taka pokuta, zadośćuczynienie za to, że ma się więcej niż inni i pod publikę pokazuje się ludziom jakim to się jest dobrym człowiekiem, bo się pomaga innym…
Oddaj krew dla Agaty, oddaj dla sławnego…
Ciekawe jakie myśli chodzą po głowie małej istotce, która w szpitalu przypadkowo zobaczy taki spot w stylu “pomoc dla Agaty”, a która od wielu lat także choruje, może też grała w siatkówkę, albo miała inne hobby, które kochała, kiedy to lekarz mówi, mu, że nie da się nic więcej zrobić i trzeba czekać…Nie da się, bo co kurwa? Bo kurwa się nie było sławnym?
Ostatnio Cypherqu na religii ksiądz wielce pobożne kazania o moralności lekarzy i leczeniu za kasę prawił. A dzisiaj kurwa chciał beatyfikować Agatę. Bezpośrednio może nie dawała kasy, ale “sprzedała” swoją sławę na to, aby jej pomóc…
Przez: stuQ w czerwiec 4, 2008
o 17:22
Bycie sławnym pośrednio wiąże się z tym, że trzeba się pokazywać na takich i owakich przyjęciach bez względu czy zbiera się na budowanie domów w Ugandzie czy na nowoczesną aparaturę dla polskich szpitalu, oni są tam masowo zapraszany, żeby tego typu imprezy miały jakiś rozgłos i ludzie wierzyli, że tym trzeba się interesować.
A czemu trzeba zrobić dla niej coś więcej? a nie można więcej zrobić dla dziecka które 2,5 roku walczyło z chorobą i dokonało żywota po niesamowitych cierpieniach? I nie mówię tutaj o żadnym wymyślonym przypadku, tylko o historii Marka M. jak znajde w archiwum interwencji reportaż o nim to wstawię tutaj linka.
Ponadto podobno zaczęto kręcić film o chorobie Agaty, ludzie to już kurwa jest szczyt.
Przez: mojstary w czerwiec 4, 2008
o 20:02
Film “szok” no chyba ich rzeczywiście pojebało… ja współczuje tym dzieciom w chuj;/ takie osoby 3 w tym w czym nie raz trwają przez całe swoje życie… Gdybym ja była z potrzebujących jakiegoś organu i dowiedziałabym się, że nie został mi przydzielony bo dano go jakieś super ekstra znanej osobie. To chyba bym się pochlastała szarym mydłem, z nienawiści do tej osoby dostałabym palpitacji i zmarła. Nie wspominając nawet jakby czuli się moi rodzice, przecież oni sami w sobie udają dla dziecka, że znoszą to wszystko tak dzielnie, jakby jakieś anioły… ;/ żal:(
Przez: Żaba w czerwiec 5, 2008
o 05:22
Dla mnie ogólnie poświęcenie się dla życia dziecka jest przerażającym gestem, dla mnie fakt, że matka umarła mogąc się leczyć na raka, a ja się urodziłem, byłby piętnem a nie powodem do dumy.
Ale też nie demonizujmy tych akcji dla Agaty. To nie znaczy, że jej choroba jest ważniejsza. Po prostu znalazło się kilku ludzi którzy chcieli zrobić dla niej więcej niż dla innych. Nie można ich za to potępiać tylko chwalić. Lepszy rydz, niż nic, eh.
Przez: Cypherq w czerwiec 5, 2008
o 15:28
Moze chociaż jedno dobre wyszło z tej całej szopki w tv o jej chorobie – mianowicie to, ze świadomość statystycznego Polaka na ten temat jest większa a tym samym jest większe prawdopodobieństwo, ze stojąc przed pytaniem “oddać krew czy nie” odda ją i tym samym pomoże dzieciom o których pisałeś.
Przez: Jolka w czerwiec 16, 2008
o 20:39
mojstary, gdybym byl chory to bym poslal ludzi, zeby ci wyssali szpik.
Przez: ffdsfsdfs w czerwiec 24, 2008
o 09:43
Ale jestescie kurwa zjebanymi ryjami. Trzeba sie dorobic kasy w chuj, ale jak wam sie kurwa nie chce cipy ruszyc z kanapy to tak jest. Jak jest w chuj kasy to masz obowiazek wchodzic przed innymi, bo jestes wiecej warty niz jakies zasrane dziecko z ulicy. I co mojstary taki jestes obiektywny a wysiadasz na tak banalnej prawdzie, ze jak masz kase to zawsze jestes do przodu.
Przez: ffdsfsdfs w czerwiec 24, 2008
o 09:52
Jesteś zjebany jak dajesz sobą gardzić przez ludzi którzy mają więcej kasy. Pewnie dałbyś zgwałcić siostrę, nasrać sobie do ryja tylko i wyłącznie bo robi to ktoś bogatszy czy sławniejszy?
Przez: mojstary w czerwiec 24, 2008
o 13:23
Agata była Aniołem…a ty debilny twórco tego tekstu jesteś zwykłym dnem,śmieciem,debilem,idiotom,popiordolonym hujem i szmatą…widać że masz kompleksy,a może chcesz zwrócić na siebie uwagę?!?Nie jesteś pepkiem świata kretynie…jesteś nikim!!!!I nie życze sobie żebyś obrażał Agate bo nie byłbyś godzien nawet na nią spojrzeć!!!
Przez: OlA w lipiec 28, 2008
o 17:38
Archaniołem, Tronem, Cherubinem czy Serafinem była? Bo Anioł to dość ogólne pojęcie.
//
Ja Ci zazdorszczę tych komentujących Łukasz
Przez: stuQ w lipiec 29, 2008
o 09:11
OlA: Mam kompleksy boga i rozdmuchane ego.
Trzeba mi zlać dupę.
Nie, to nie jest zaproszenie.
stuQ: Chcesz kilka pokemonów?
Przez: mojstary w lipiec 29, 2008
o 09:52